SUV do 150 tys. zł. Mercedes-Benz GLA od 135 100 zł. Propozycje modelu z segmentu premium zamkniemy Mercedesem GLA, czyli kompaktowym SUV-em niemieckiej marki, który bazuje na modelach Klasy A. Za 135 100 zł otrzymamy wersję benzynową 180 z silnikiem 1.3 o mocy 136 KM z automatyczną 7-biegową przekładnią.
Toyota Yaris. Mała Toyota Yaris, najlepiej II generacji to samochód do 20 tys., który wyposażony jest w bezawaryjny silnik i cieszy się bardzo dobrą opinią wśród kierowców. Dlatego jego wartość spada powoli. Możesz kupić mniej więcej 9-10-letnie auto do 20 tys. zł tej marki i w tym modelu. To idealne auto do 20 tys. w benzynie.
Obserwuj wyszukiwanie. 2557 ogłoszeń Mercedes | Zobacz motoryzacyjne oferty lokalne o sprzedaży zarówno nowych, jak i używanych Mercedesów. Znajdziesz najpopularniejsze modele samochodów Mercedes, takie jak AMG GT, A-klasa, CLS, Sprinter lub Vito. Kupisz pojemny samochód dostawczy do swojej firmy, luksusowego sedana lub wygodne kombi.
Samochody rodzinne nie szczycą się oszałamiającym przyspieszeniem do setki lub wyjątkowo sportową linią. Nadrabiają jednak tym, co najważniejsze w długiej podróży – wygodą. Wsiadając do funkcjonalnego samochodu rodzinnego można poczuć się jak w domu, a przydatne dodatki zdecydowanie umilają drogę. Co powinien mieć dobry samochód rodzinny? Przedstawiamy listę TOP10
Używane auto do 20 tysięcy złotych. 15 najlepszych modeli w 2022/2023. Ceny używanych aut stale rosną, ale za 20 tys. zł wciąż można kupić dobre auto. Przedstawiamy 15 solidnych i tanich w naprawach modeli z różnych segmentów. Ostatnie dwa lata upłynęły pod znakiem największych w historii zmian na rynku wtórnym.
Dobrym rozwiązaniem na pierwszy samochód dla młodego kierowcy jest tzw. auto miejskie. Cechuje się niewielkimi gabarytami, dzięki czemu łatwiej nim manewrować na parkingu czy w garażu. Silniki przeważnie nie mają dużej mocy, dlatego jazda będzie bezpieczniejsza, a jednocześnie ekonomiczna. Wreszcie w tym segmencie pojazdów można
NNl7Wh.
Nie da się już dziś kupić sensownego auta kompaktowego za mniej niż 100 000 zł? To lepiej potrzymajcie mi klawiaturę, bo poszukam odpowiedzi na pytanie, jakie auto do 80 tys. zł wybrać w 2020 r. Albo nie, jednak nie zabierajcie mi klawiatury. Będę jej potrzebował do napisania tego tekstu. „Co to za czasy, teraz nie da się kupić kompakta za mniej niż 100 000” Nie jest to moja opinia, tylko opinia, którą słychać coraz częściej, szczególnie w momencie, kiedy do publiczności trafi nowy cennik auta z tego segmentu. Do kompletu dochodzi jeszcze przeważnie wspomnienie, że XY lat temu udało się kupić auto kompaktowe (już nawet pomijając różnice w wyposażeniu) za dużo mniej. Nie zostaje więc nic innego niż sprawdzić, czy tak naprawdę jest, obniżając przy tym maksymalny poziom ceny do 80 000 zł. Ale niekoniecznie zaglądając do cenników, a do tego, co stoi na placach u dealerów, już z przyznanymi rabatami. Od których, kto wie, może jeszcze uda się trochę uszczknąć. Jakie auto do 80 tys. zł wybrać w 2020 r.? Alfa Romeo Giulietta Dlaczego nie? Może i nie jest to najświeższe auto, może i nie ma tutaj już przesadnie mocnych silników, ale dalej może się podobać (choć akurat mi się nie podoba) i ma na to, co powszechnie uważa się za potrzebne. Ofert wprawdzie nie ma zbyt wiele, bo na całym Otomoto jest zaledwie 37 sztuk, ale sporo z nich jest właśnie w okolicach 80 000 zł. Pójdźmy więc na łatwiznę i wybierzmy egzemplarz w czerwonym lakierze – będzie przynajmniej wizualnie szybki, bo te 120 KM raczej zamieszania na drodze nie zrobią. Poza tym biedy nie ma. Są podgrzewane fotele z elektrycznie regulowanym podparciem lędźwiowym. Są podstawowe systemy bezpieczeństwa, centralny zamek z pilotem, 2-strefowa klimatyzacja automatyczna, usportowione zawieszenie, tempomat, felgi 17-cali, radio 7″, kamera cofania i kilka innych dodatków. Jak za niecałe 80 000 zł to całkiem nieźle. Skoda Scala z LPG Kolejne z kategorii dlaczego nie? Tym bardziej, że w pakiecie startowym mamy zasilanie LPG, więc nie dość, że kupujemy względnie dziś niedrogiego kompakta, to jeszcze jeździmy nim tanio. A że pod maską są tylko 3 cylindry, 1 litr i 115 KM? Jeździłem Skodą Kamiq z tym silnikiem i ani razu nie miałem wrażenia, że temu autu potrzebne jest więcej mocy. Scala poradzi sobie więc z nim pewnie jeszcze lepiej, tym bardziej, że z TSI jest już bardzo zrywnym autem, więc tutaj będzie w sam raz. No i na gaz, więc tanio. Wyposażenie? Nie jest źle. Cieszą 17-calowe felgi, smuci niemetalizowany biały lakier. Na szczęście z odsieczą przychodzi 8-calowe radio z CarPlay, Android Auto i dwoma złączami USB-C, przyciemniane tylne szyby, tempomat, pakiet chrom, Bluetooth, regulacja podparcia lędźwiowego w fotelach i podstawowe systemy bezpieczeństwa. Wspomniałem już, że auto jeździ na gaz? Kia Ceed Sprzedający wprawdzie twierdzi, że to wyjątkowy samochód dla wyjątkowych ludzi, ale przyjmijmy, że to raczej rozsądny samochód dla rozsądnych ludzi. Zresztą jeden z ciekawszych w zestawieniu. Co na pokładzie? Przede wszystkim czterocylindrowy silnik benzynowy 140 KM, więc możemy na rodzinnym obiedzie dalej śmiać się z tych wszystkich zabaweczek i kosiarek z trzema cylindrami i jednym litrem, bo jeden litr to jest, wiecie, dobry na dwóch. He-he. Pod względem wyposażenia Ceed też jest raczej jak najbardziej znośny. Może i ma tylko 16-calowe felgi, ale przynajmniej mniej zapłacimy przy wymianie opon. Mamy też LED-y do jazdy dziennej, LED-owe światła z tyłu, automatyczne hamowanie, asystenta pasa ruchu, automatyczne reflektory, automatyczną, dwustrefową klimatyzację, 8-calowe radio z CarPlayem i Android Auto, kamerę cofania, czujniki parkowania z tyłu, skórzaną kierownicę, automatyczne wycieraczki, przyciemniane automatycznie lusterko wewnętrzne i… … niech mi ktoś jeszcze napisze, że za sensownego kompakta trzeba zapłacić co najmniej 100 000 zł. Opel Combo Life Nie jestem fanem rodzinnych dostawczaków, ale przeglądając te zdjęcia mam ochotę pobiec do salonu, zostawić w nim 79 900 zł, wrócić do domu, zgłosić dwutygodniowy urlop, zapakować się po dach włącznie z rowerami i pojechać w siną dal. I niekoniecznie wrócić za te dwa tygodnie. Po części dlatego, że mogę po prostu nie zdążyć. Silnik 110 KM raczej nie sprawi, że Combo Life będzie przesadnie szybkie, szczególnie przy pełnym obciążeniu, ale komu by się spieszyło. Tak samo komu zależy na w takim aucie na aluminiowych felgach, skoro może mieć uczciwe stalaki 16″, a i tak bardziej będzie zwracał uwagę na przestrzeń bagażową – tym bardziej, że mowa o wersji XL. Czyli takiej, która ma aż 4753 mm długości, 3 osobne fotele w drugim rzędzie i 2 wyjmowane fotele w drugim rzędzie. Niech się wszystkie tanie 7-osobowe SUV-y schowają w swoich lajfstajlowych loftach. W bonusie dostajemy jeszcze czujniki parkowania z tyłu, brązowy lakier metaliczny, reflektory z funkcją doświetlania zakrętów, relingi dachowe i wyświetlacz 8″. Honda Civic Skoro w naszej redakcji jeden Civic jest i właścicielowi raczej nie spieszy się do zmiany, to raczej można go z czystym sumieniem polecić. Nawet jeśli pod maską ma 1-litrowy silnik. Tym bardziej, że – przynajmniej według dealera – obniżka ceny jest spora. Z katalogowej 96 100 zł musimy zapłacić bowiem tylko 79 900 zł. Brzmi w porządku. Po raz kolejny trudno narzekać na wyposażenie – jest automatyczna klimatyzacja, jest kamera cofania, jest nawigacja, są czujniki cofania z przodu i z tyłu, jest tempomat adaptacyjny, jest Bluetooth i pewnie jeszcze kilka innych dodatków. Jeśli to nie jest rozsądny kompakt za dużo mniej niż 100 000 zł, to ja nie wiem, co nim jest. Ford Focus Według mojej ograniczonej wiedzy to też jest pełnoprawny kompakt i też kosztuje grubo poniżej 100 000 zł, bo równe 79 800 zł. Parametry jednostki napędowej są przy tym dość podobne do tej z Civica – 1 litr, 3 cylindry i 125 KM (Civic ma 126 KM). Sensownie, nawet jeśli niektórym marzy się powrót do potworków w rodzaju auta miejskiego z 115 KM. A jako że Focus jest w wersji wyposażenia Titanium, do tego z dodatkami, to lista wyposażenia ciągnie się i ciągnie. Reflektory Full LED. Automatyczne hamowanie i utrzymanie pasa ruchu. Skórzane wykończenie kierownicy. System Ford MyKey. Radio z ekranem 8″. Tylne światła LED. Automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja. Tempomat. Podparcie lędźwiowe w fotelach z przodu. Oświetlenie ambientowe. Automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne. 17-calowe felgi. Podgrzewana przednia szyba, fotele i kierownica. Ufff! Renault Grand Scenic Teoretycznie takie auto katalogowo kosztowałoby 97 900 zł, ale tutaj kosztuje już 79 000 zł, więc jak najbardziej mieści się do naszego przeglądu. I ma – oczywiście – felgi 20″, czym wygrywa zestawienie. Przynajmniej pod tym względem. Wygrywa też oczywiście swoim pójściem pod prąd. Wszyscy kupują SUV-y i inne crossovery? To my kupujemy jedno z ostatnich aut, które wygląda jak minivan. I źle na tym nie wyjdziemy. 140-konne TCe powinno względnie sprawnie napędzać ten rodzinny pojazd, jazdę uprzyjemni automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja, do środka dostaniemy się dzięki karcie Renault Hands Free, a przy tym nie zabraknie nam takich podstaw jak tempomat czy podgrzewane lusterka boczne. Jeśli ktoś chce dać producentom sygnał, że nie ma co ubijać tego segmentu, to to może być jedna z ostatnich okazji. Skoda Octavia Tak, kolejna Skoda. Ale aż głupio byłoby ja pominąć w tym zestawieniu. Jest cena poniżej 80 000 zł? Jest. Jest kompakt? Jak diabli, nawet trochę kompakt+. Do tego całkiem sprawne TSI 150 KM, automatyczna klimatyzacja, tempomat, radio 8″ z CarPlay i Android Auto, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, regulacja podparcia lędźwiowego, czujnik deszczu i zmierzchu, podgrzewane lusterka boczne, Bluetooth. Czego jeszcze chcieć więcej? Może tylko tego, żeby nie wyglądał z zewnątrz i w środku tak smutno. No ale co poradzić… Hyundai i30 Wagon Wyjątkowa pozycja na liście z kilku powodów. Po pierwsze – nie tylko kompakt, ale i kombi. Po drugie – nie tylko kompakt kombi, ale i z dieslem pod maską. Po trzecie – to auto zapewni wam całkowitą anonimowość na drodze. Nikt nie zwróci na was uwagi, nikt nie zapyta, czym jeździcie. Wprawdzie cena jest dla wybranych grup zawodowych, ale pewnie i dla cywila uda się coś wynegocjować. Co nie zmienia faktu, że – przynajmniej według internetowych standardów – to uczciwe auto. Do tego z dieslem pod maską (niezbyt mocnym – 115 KM) powinno całkiem niewiele palić. Nie jest to może najnowsza konstrukcja, ale szukamy w końcu rozsądnych propozycji. Na pokładzie też jest całkiem rozsądnie. Jest Bluetooth, jest skórzana, wielofunkcyjna kierownica, doświetlanie zakrętów, automatyczne światła drogowe, tempomat, komputer pokładowy i kilka innych drobiazgów. Szkoda tylko, że klimatyzacja zostaje manualna, ale z czegoś trzeba było zrezygnować. Opel Astra Astr w przedziale cenowym do 80 000 zł jest od groma, ale wybierzmy ten egzemplarz i zerknijmy na listę wyposażenia. Mamy tutaj reflektory LED, fotel kierowcy AGR, 7-calowy wyświetlacz, Bluetooth, tempomat, tylne światła LED, sportowe zawieszenie, automatycznie przyciemniane lusterko wewnętrzne, czujnik deszczu, dodatkowe oświetlenie wnętrza, podgrzewane lusterka zewnętrzne, automatyczną, dwustrefową klimatyzację, wielofunkcyjną kierownicę i 17-calowe felgi. A to tylko część pozycji z długiej listy wyposażenia. Jedyna dyskusyjna kwestia? Silnik z ogromną turbodziurą. Ale da się z tym żyć, tym bardziej, że auto jest przestronne, praktyczne, a sama jednostka napędowa choć nie grzeszy mocą i przyspieszeniem, to przynajmniej jest świetnie wyciszona. Golf Sportsvan Wiem, wiem, były już dwie Skody, a teraz jeszcze jakiś Volkswagen i co to ma być. A to ma być, że to minivan, a więc najbardziej społecznie akceptowalna forma samochodu. I przy okazji reprezentant wymierającego gatunku. Na super osiągi i wyposażenie nie liczmy. 115 KM raczej nie zrobi z tego auta rakiety, szczególnie jeśli zapakujemy je pod dach, ale jeździć będzie. Wrażenia na sąsiadach nie zrobimy też raczej 15-calowymi felgami (ale aluminiowymi!). Za to pewnie docenimy nie tylko przestronność, ale i fabryczne relingi dachowe, App Connect, czujnik deszczu i zmierzchu, przyciemniane automatycznie lusterko wewnętrzne, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, a także fabryczny autoalarm. Niestety na automatyczną klimatyzację, wielofunkcyjną kierownicę czy wnętrze, które nie powoduje depresji nie ma co liczyć, ale hej – spieszmy się kochać minivany, dopóki jeszcze są. Ewentualnie trochę dopłaćmy, bo da się znaleźć poniżej 80 000 zł Sportsvana z lepszym wyposażeniem, a nawet z pod maską. Peugeot 308 Drugie kombi w tym zestawieniu, ale tym razem z silnikiem benzynowym – dokładniej PureTech 130 KM. Katalogowo auto wyceniono na 99 250 zł (czyli blisko magicznego „poniżej 100 000 zł nic się nie kupi”), ale na szczęście wcale nie musimy płacić takiej kwoty – tutaj wyceniono go na 77 900 zł, przy czym auto jest nowe, bez przebiegu, ale zarejestrowane już na dealera. Mniejsza z tym. W pakiecie dostajemy – poza kompaktowym kombi – automatyczną klimatyzację, podgrzewane przednie fotele, kamerę cofania, czujniki parkowania z tyłu, boczne szyby z tyłu przyciemniane, nawigację z Mirror Screenem, automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne, Bluetooth, czujnik deszczu, a także tempomat. Nie wygląda to źle, a 308 – która podobno wyleczyła się już ze swoich chorób wieku dziecięcego – szczególnie w wersji kombi jest ciekawą propozycją. Nawet pomimo tego, że od premiery minęło już 6 lat i pewnie powoli opracowywany jest jego następca. No i faktycznie – nie da się kupić kompaktowego auta za mniej niż 100 000 zł. A tak całkiem na poważnie – da się i wcale nie mamy tak małego wyboru. Do tego możemy też zerknąć na minivany (C4 SpaceTourer nie wszedł do przeglądu, bo minimalnie przekraczał 80 000 zł) albo kombivany. I gdyby tego było mało, wcale nie mówimy – w większości przypadków – o wersjach żenująco ubogo wyposażonych. Wręcz przeciwnie – mamy tutaj bardzo przyzwoity standard, wliczając w to kilka (przeważnie obowiązkowych) systemów bezpieczeństwa, łączność ze smartfonem i takie oczywistości jak automatyczną klimatyzację czy elektrycznie sterowane szyby z tyłu. Oczywiście trzeba tutaj zwrócić uwagę na kilka dodatkowych czynników. Po pierwsze – przeważnie auta na tej liście nie są autami nowymi, zarówno jeśli chodzi o rok modelowy, jak i ogólny staż samochodu na rynku. Giulietta jest modelem bezdyskusyjnie schodzącym, Octavia ma swojego następcę, Golf Sportsvan raczej nie będzie go miał, Civica, Focusa i Scalę też trudno uznać za całkowite świeżynki. Mamy więc często do czynienia z kombinacją starszy model + starszy rocznik + końcówka albo koniec produkcji – w różnych układach. Czy to źle? Nie sądzę. Podejrzewam, że te wspominkowe zakupy sprzed XY lat, kiedy kompakty były takie tanie, też nie były zakupami na gorąco po premierze. Zostaje jeszcze kwestia silników – kilka egzemplarzy w tym zestawieniu ma pod maską 3 cylindry i litr pojemności skokowej. Nie za bardzo wiem, jaki można mieć z tym problem, ale niech będzie. Dla tych, którzy 4 cylindry uznają za błogosławione minimum, wybór jest trochę mniejszy, ale cały czas istnieje. Przynajmniej na razie…
Podobno segmentem, który najszybciej wyjdzie na prostą, będą małe SUV-y i crossovery. Sprawdziłem te z niższej półki cenowej, żeby odpowiedzieć na pytanie: jaki SUV do 80 tys. zł? 80 tys. zł to niewiele jak za nowy samochód. Powinienem był ustawić limit na poziomie 100 tys. zł, ale uznałem, że czasy są trudne, a ludzie nieskorzy do dużych wydatków i że w obecnej rzeczywistości uboższe, ale tańsze w utrzymaniu odmiany będą się cieszyły większym wzięciem. Stąd dość niska cena maksymalna. Nie znaczy to, że nie da się za nią nic kupić, bo naliczyłem aż 12 crossoverów, które można „zabrać ze stoku” w cenie do 80 tys. zł. Powstaje tylko jedno pytanie: czy można liczyć na coś więcej niż silnik i manualna skrzynia biegów? No to zobaczmy. Na początek obowiązkowe elementy wyposażenia: tempomat skórzana kierownica czujniki parkowania Fajnie jakby były też: klimatyzacja automatyczna kamera cofania dostęp bezkluczykowy Android Auto i Apple CarPlay automatyczna skrzynia biegów Citroen C3 Aircross Nie wiem dlaczego ten samochód jest tak mało popularny. Czy to tylko francuskie pochodzenie? Wątpię, bo przecież Renault sprzedają się jak oszalałe. Nieważne, zobaczmy co oferuje w cenie do 80 tys. zł. Przeważają wersje 110 KM w wariancie wyposażenia Feel, ale jak się dobrze poszuka, to trafi się na bogatszą odmianę Shine. Są więc czujniki parkowania, tempomat, klimatyzacja automatyczna, a nawet nawigacja na ekranie centralnym. Jest nawet kamera cofania, której nie znajdziemy na liście wyposażenia. Auto z prezentowanej oferty ma komunikaty komputera w języku francuskim, więc może trafiło do Polski jako niesprzedane we Francji. Zaskakująco dobrze wyglądają te czerwone akcenty. No i silnik, choć 3-cylindrowy, ma 1,2 litra pojemności, a nie jak w pozostałych autach (z jednym wyjątkiem, do czego jeszcze dojdziemy). Fot. Citroen Auto Gazda Gliwice Ford Puma Już za 69-73 tys. zł można kupić wersję Trend M6, czyli trzy cylindry, turbo i manualna skrzynia biegów. Auto jest totalną świeżynką rynkową, my właśnie je przetestowaliśmy (czytaj tutaj), więc póki co nie ma co liczyć na jakieś rabaty albo większe zniżki. Wyposażenie? Szału nie ma, ale za to cena jest dobra, więc narzekanie byłoby nie na miejscu. Na miejscu jest za to klimatyzacja automatyczna, czujniki parkowania, Android Auto i Apple CarPlay, dużo elementów z dziedziny bezpieczeństwa, są nawet trzy tryby jazdy. Fot. Ford Pol Motors Hyundai Kona Bardzo lubię to auto, świetnie się nim jeździ. Zwłaszcza hybrydowym. Niestety, za osiem dych o hybrydzie nawet nie ma co marzyć, trzeba się zadowolić T-GDI 120 KM z sześciobiegową skrzynią ręczną. Warto natomiast poszukać egzemplarza z pakietem „7 LCD”, czyli z dużym ekranem centralnym, który przy okazji wyświetla obraz z kamery cofania. Auto ma też klimatyzację sterowaną elektronicznie, tempomat i kierownicę obszytą skórą. Wszystko fajnie, ale jeśli dołożymy któryś z atrakcyjnych wizualnie lakierów, to przebijemy już 80 tys. zł, więc pozostaje albo negocjować dalej (a to już i tak ponoć cena ze zniżką), albo zostać przy równie atrakcyjnej barwie śnieżnobiałej. Fot. MK Centrum Jeep Renegade Można go kupić stosunkowo tanio, zdarzają się nawet oferty poniżej 70 tys. zł. Średnio kosztuje ok. 73-74 tys. zł za 120-konną wersję Turbo Sport z manualną skrzynią biegów. Wszystko byłoby fajnie, ale w tej cenie nie ma żadnego rozsądnego wyposażenia. Klimatyzacja manualna, monochromatyczny wyświetlacz i tempomat. Tak po amerykańsku. Ale zupełnie nie po amerykańsku trzeba zmieniać biegi z ręki. Podziękuję. I to mimo wizualnych zalet Renegade – ten samochód niesłychanie podoba mi się z wyglądu. Szczególnie na tych 16-calowych stalakach. Fot. Jeep ADF Auto Kia Stonic Tak jak w wielu innych przypadkach, mamy tu do czynienia z ceną podawaną po zniżce dla grup zawodowych (na liście pracownicy sklepów Biedronka) albo dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Nie zmienia to faktu, że niecałe 80 tys. zł za Stonica T-GDI 120 KM z automatem (!) i w wersji L to oferta trudna do pobicia. Zgadzam się, że konkurenci są przestronniejsi i bardziej „w terenowym stylu”, ale kwestie stylistyczne to rzecz indywidualna, a Stonic punktuje za wyposażenie. Kamera cofania + czujniki, siedmiocalowy ekran z nawigacją, skórzana kierownica, podgrzewane siedzenia. Apple CarPlay i Android Auto też są na miejscu. Nawet kierownica się podgrzewa – ficzur typowy dla aut koreańskich. Nie ma tylko bezkluczykowego dostępu. Ale jest automat i to jest bardzo mocny punkt tej oferty. Fot. Kia Toruń Nissan Juke Nissan stawia nas przed trudnym wyborem. Czy kupić czy Haha, to nie tak. Do 80 tys. zł mamy do wyboru – albo uboższą odmianę Acenta, ale z automatyczną skrzynią biegów, albo bogatszą N-Conecta, ale z koniecznością zmiany biegów z łapy. Moim zdaniem sprawa jest jasna: parę gadżetów więcej w N-Conecta czy dwukolorowe nadwozie nijak nie rekompensują machania lewarkiem od biegów, zwłaszcza że jak miałem okazję to sprawdzić, nie jest to najprzyjemniejsza rzecz na świecie. Dlatego Acenta z automatem zdecydowanie wygrywa. Ma automatyczną klimę, tempomat i kamerę cofania. Są podgrzewane fotele, Android Auto i Apple CarPlay. Wygląda to zaskakująco atrakcyjnie. A jeśli chcesz dowiedzieć się szczegółowo, co sądzę o nowym Juke’u, to tu jest jego test, w ramach którego przejechałem prawie 1000 km. Fot. Nissan Superauto Peugeot 2008 Nie było go jeszcze nawet w naszym teście, a już stoi u dilera w Bydgoszczy, świeżutki 2008 w wersji „AVTIVE” (pewnie chodziło o Active), z trzycylindrowym silnikiem manualną skrzynią i mocą 100 dzikich koni mechanicznych. Pachnące nowością auto ma zupełnie niezłe wyposażenie. Na przykład stalowe felgi z kołpakami. No dobrze, to akurat nie najlepszy przykład, ale z drugiej strony, co w tym złego? Wolałbym sto razy mieć auto na stalowych felgach, ale przynajmniej z tempomatem i kamerą cofania. Niestety z tych dwóch rzeczy 2008 za 80 tys. zł ma tylko tempomat. Jeśli dobrze widzę, to na liście wyposażenia zabrakło też czujników cofania, a klimatyzacja jest manualna. No cóż, taki efekt nowości, chcemy mieć najnowszy model, to trzeba płacić. Fot. Novum Motors Renault Captur Za niecałe 80 tys. zł można trafić Captura w wersji Intens, czyli tej bogatszej. Bazowa nazywa się Zen. Niestety, nie daje to możliwości wyboru wersji układu napędowego. Jest tylko 3-cylindrowy, 100-konny ze skrzynią manualną, czyli już na tym etapie Captur dostaje bęcki od siostrzanego Juke’a. W wyposażeniu Captura Intens mamy tempomat, automatyczną klimatyzację oraz, co ciekawe, nawigację z mapą Europy. Nie wiedziałem, że w 2020 r. to jeszcze jest istotne. Ważny dodatek to karta Hands Free, czyli nie musimy wyjmować jej z kieszeni żeby otworzyć i uruchomić samochód. Wydawałoby się, że to oczywista rzecz w nowych autach, ale wcale nie, tradycyjne kluczyki wciąż trzymają się nieźle. Captur Intens ma też skórzaną kierownicę, a to jeden z punktów na który zdecydowanie zwracam uwagę. Gniecenie porowatej gumy skutecznie psuje uczucie prestiżu płynącego z posiadania nowego wozu. Nie ma jednak kamery cofania. Ogólnie pod względem układu napędowego i wyposażenia Captur wypada średnio. Fot. AMS Chróścicki Seat Arona Arona za 8 dych czeka na nas w wersji FR z pakietem Full LED, co oznacza że ma światła diodowe z przodu i z tyłu. Czy to aż takie ważne – dyskutowałbym, chyba że ktoś kupuje litrowego, miejskiego pomykacza do gniecenia po autostradzie. Pod maską TSI 115 KM, wśród wyposażenia – skórzana kierownica, tempomat i manualna klimatyzacja Climatic. Są czujniki parkowania, o kamerze niestety nie ma mowy, podobnie jak o bezkluczykowym systemie dostępu. A jeszcze nie doszliśmy do tego, że za 79 800 zł można kupić ten wóz, pod warunkiem że mowa o leasingu na firmę bądź zniżce dla grup zawodowych. Trochę nie rozumiem polityki cenowej Seata i tego w jaki sposób ma się on pozycjonować na tle pozostałych marek VW, ale nie jestem tu od rozumienia, tylko od napisania ile co kosztuje, i co dają w wypasie. Ale uwaga – jeśli nie przeszkadza nam rocznik 2019, to można kupić dużo lepiej wyposażoną Aronę FR. Fot. Seat Autorud Rzeszów Skoda Kamiq Wcale jeszcze nie ma tak wielu Kamiqów w ogłoszeniach z nowymi samochodami. Można przebierać w Scalach, Kamiqi albo schodzą szybciej, albo dealerzy mniej ich zamawiają. Znalazłem jednego za 79 900 zł, podobno ze zniżką 4100 zł. To wersja Ambition TSI 115 z manualną skrzynią biegów. Z początku nie byłem przekonany, ale potem zacząłem przeglądać zdjęcia, na których pokazano wyposażenie. I proszę: Android Auto/Apple CarPlay – jest. Tempomat – jest. Skórzana kierownica – jest. Climatronic – tak. Czujniki parkowania – są. Kamera cofania – nieźle, jest nawet kamera. Jestem trochę pod wrażeniem. Seat Arona może iść płakać w kącie. Szkoda tylko, że Kamiq jest palony z kluczyka. Ale nie można mieć wszystkiego. Fot. Skoda Wątarski Suzuki Vitara W niespodziewany sposób ten nienowy już model zyskuje na atrakcyjności, ponieważ jako jedyny w zestawieniu ma silnik Turbo – największy spośród opisywanych aut. Rozwija on 140 KM i łączy się z układem mild hybrid oraz manualną skrzynią biegów z 6 przełożeniami. 79 900 zł kosztuje Vitara w wersji Premium, czyli całkiem dobrze wyposażonej, trik polega na tym, że jeśli dołożymy lakier metalizowany to znajdziemy się powyżej 80 tys. zł. Trzeba będzie jeździć białym i często go myć. Vitara w wersji Premium ma kamerę cofania, adaptacyjny tempomat, automatyczną klimatyzację i oczywiście układy z dziedziny bezpieczeństwa, jak alert zjazdu z pasa ruchu. Nie znalazłem na liście wyposażenia Android Auto ani Apple CarPlay. Vitara będzie odpowiadać klientom, którzy chcą tym autem jeździć w trasy (większy silnik), a na radykalnie nowoczesnej stylizacji nieszczególnie im zależy. Fot. Suzuki Matsuoka Poznań Volkswagen T-Cross Nie wiem po co kupować T-Crossa, skoro za te same pieniądze dostępny jest większy i wygodniejszy Golf Sportsvan. No ale skoro miało być o crossoverach, to niech będzie. T-Cross w okolicach 80 tys. zł trafia się w dwóch wersjach: TSI 95 albo TSI 115 KM. Polecam oczywiście tę drugą, bo ma 6 biegów. Nie jest jednak łatwo znaleźć takie auto, bo one są droższe niż 80 tys. zł, tyle że salony wystawiają je za mniejszą cenę z gwiazdką. Owszem, sprzedamy ci T-Crossa za niecałe osiem dych, ale pod warunkiem że w leasingu na firmę bądź ze zniżką dla grup zawodowych. T-Crossa chwaliliśmy w teście jako auto bardzo przestronne i wygodne, jednak w wersji Life nie można liczyć na przebogate wyposażenie. Są czujniki parkowania i podgrzewane fotele, kierownica wielofunkcyjna i to całe bezpieczeństwo. Nie ma tempomatu – przynajmniej nie widzę go na liście. To byłby dla mnie problem. Fot. Volkswagen Bednarek
Tanio już było. W 2021 roku nawet najtańsze nowe samochody mogą podrożeć średnio od 10 do 20 proc. Za podwyżki w jakimś stopniu odpowiada pandemia, ale to nie jedyna przyczyna. Wyjaśniamy, skąd biorą się tegoroczne skoki cen nowych aut. Z nami sprawdzisz też, jakie najtańsze nowe samochody można obecnie złowić. Z tego artykułu dowiesz się... Najtańsze samochody 2022 – sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecieBędzie drożej i to sporoDlaczego samochody drożeją? Nowy samochód to luksus?Ranking: najtańsze nowe samochody Najtańsze nowe samochody:Najtańsze SUV-y/CrossoveryNajtańsze kombiNajtańsze nowe samochody hybrydowe:Najtańsze auta elektryczne:Cena wyjściowa to nie wszystko Najtańsze samochody 2022 – sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecie Pandemia daje się we znaki niemal wszystkim gałęziom gospodarki, także w postaci podwyżek. Od marca ubiegłego roku znacznie wzrosło zainteresowanie własnym autem. W końcu to bezpieczniejszy środek transportu niż opcje publiczne. W parze z zainteresowaniem nie szła dostępność czterech kółek, zwłaszcza tych używanych. Przed koronawirusem dealerzy po kilka razy w miesiącu jeździli za granicę i sprowadzali używane auta. Potem przez długi czas wycieczki tego typu są znacznie rzadsze. Czytaj także: Samochód do 10 tys Nie lepiej sytuacja wyglądała na rynku nowych pojazdów. W wielu fabrykach samochodów w Stanach i w Europie produkcja mocno wyhamowała. Niepewność zamówień w związku z pandemią, zachorowania na COVID-19 wśród załogi spowodowały, że często z dnia na dzień całe zakłady wstrzymywały produkcję. Problemem były też zamówienia komponentów. Wobec nieprzewidywalnej przyszłości, co do popytu na rynku, producenci składali znacznie mniejsze zamówienia na podzespoły, a to się przełożyło na wielkość produkcji. W ubiegłym roku, liczba rejestracji nowych samochodów w Unii Europejskiej spadła o 27 proc. rok do roku (zgodnie z danymi ACEA za 10 miesięcy 2020 roku). Czy to oznacza, że producenci samochodów zaczną obniżać ceny, aby zachęcić nas do kupowania nowych pojazdów. Powtórzymy jeszcze raz: taniej już było. Będzie drożej i to sporo Eksperci i obserwatorzy rynkowi spodziewają, że w 2021 roku ceny nowych samochodów średnio pójdą w górę o 10 proc. W segmencie aut używanych ceny w tym roku skoczą prawdopodobnie o 15 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Jeszcze większe podwyżki mogą dotknąć najtańsze nowe samochody – tutaj skok cen średnio może wynieść nawet 20 proc. Skupmy się na segmencie nowych aut i odpowiedzmy sobie, co stoi za kolejnymi podwyżkami. Ceny przecież podskoczyły już w 2020 roku i to też o mniej więcej 10 proc. Pandemia i niepewna przyszłość zamówień, ubiegłoroczne straty producentów, które ci muszą nadrobić, to tylko jedna strona medalu. I wcale nie jest to główne wyjaśnienie obecnych zwyżek na rynku nowych samochodów. Na obecne ceny wpływ ma zwyżka kursu euro. To, że waluta europejska jest obecnie droższa o 20 groszy niż rok temu powoduje, że przykładowo przy średniej półce cenowej dealerzy płacą o 20 tys. złotych więcej za samochód, niż przy zeszłorocznym kursie. Jednak droższe nowe auta to przede wszystkim efekt wprowadzonych limitów spalin oraz kolejnych unijnych wymogów bezpieczeństwa. Koszty, które z tego tytułu ponoszą producenci czterech kółek są ogromne. Do tego niektóre wersje silnikowe w ogóle znikają z oferty. Dlaczego samochody drożeją? Obecny rok jest kolejnym, w którym na producentów samochodów nałożono restrykcyjne wymogi dotyczące emisji spalin. Od 2020 roku docelowy poziom emisji dla nowych samochodów wynosi 95 g CO2/km. Jeśli średnia emisja dwutlenku węgla przekracza cel w danym roku, producent płaci karę – 95 euro za każdy gram na km powyżej normy. Z kolei od 1 stycznia 2021 roku doszła kolejna norma, którą muszą spełniać wszystkie nowe samochody sprzedawane na terenie Unii Europejskiej. W tym przypadku chodzi o normę dotyczącą emisji spalin EURO 6d, czyli cząstek stałych, tlenków azotu (NOX), itp. Nowe auta musza mieć też na wyposażeniu oprogramowanie, które mierzy realne zużycie paliwa i realne emisje. Dane mają być zapisywane w sterownikach, by można było je potem odczytać i analizować. A to powoduje, że cześć silników, które nie spełnią nowych norm znika z oferty albo będą zastępowane nowymi droższymi. Od tego roku w kolejnych krajach wchodzi też obowiązek, żeby nowe auto miało na wyposażeniu radio cyfrowe DAB. Wymaga to zamontowania w pojeździe ekranu multimedialnego. A to oznacza, że nawet najtańsze nowe samochody mogą z tego powodu podrożeć o 1000 złotych. Na tym zmiany się nie kończą. W połowie przyszłego roku wejdzie w życie regulacja, która dotyczy minimalnego wyposażenia samochodów, bez którego nie będzie można zarejestrować pojazdu na terenie Unii Europejskiej. Na liście obowiązkowych elementów będą np. systemy monitorujące senność i uwagę kierowcy czy systemy utrzymujące samochód w pasie ruchu przy nagłym hamowaniu. Celem nowej normy jest zwiększenie bezpieczeństwa kierowców i ich pasażerów, a w konsekwencji poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego. Co to oznacza w kontekście cen dla nowych pojazdów? Producenci aut musieli i nadal muszą inwestować ogromne kwoty w nowe rozwiązania technologiczne. Praca nad niskoemisyjnymi samochodami kosztuje i to sporo. Wystarczy wspomnieć, że w całej Unii Europejskiej aż 30 proc. wielomiliardowych wydatków na badania i rozwój dotyczy branży motoryzacyjnej. Nowy samochód to luksus? Od kilku lat niezmiennie najpopularniejszymi nowymi autami na polskim rynku są Skoda Octavia i Fabia, Toyota Yaris i VW Golf. Analitycy i obserwatorzy rynku prześledzili, jak na przestrzeni ostatnich 5 lat zmieniały się ceny najczęściej kupowanych marek w Polsce. Wnioski są mało budujące, bo okazuje się bowiem, że koszt zakupu popularnych modeli rósł od 2015 roku o 6-7 proc. w każdym roku. Podsumowując, w tym roku za te akurat samochody zapłacimy przynajmniej o 30 proc. więcej niż jeszcze 5 lat temu. Do tego producenci nie prześcigają się w udzielaniu rabatów. Niepewny rynek niepewnym rynkiem, ale straty trzeba jakoś odrobić. Jeśli już trafimy na okazję, to warto jej się dokładnie przyjrzeć. Duży rabat zwykle oznacza wysokoemisyjny silnik diesla albo bardzo podstawowe wyposażenie. O ile z tym drugim możemy sobie poradzić, o tyle diesle to obecnie nie najtrafniejszy wybór. Auta z tego typu napędem są na cenzurowanym do tego stopnia, że przybywa miast, w których takim samochodem nie wjedziemy do ich centrum. Na drugim biegunie straszą z kolei ceny. Hybrydy czy elektryki są nadal dużo droższe od innych napędów. Zdarza się, że różnica ta potrafi wynieść nawet 80 proc. w stosunku do auta z innym silnikiem. Jest jeszcze jedna rzecz, o której należy pamiętać. Prawdziwa cena nowego auta to nie ta, za jaką je kupujemy, ale ta, za jaką możemy je sprzedać. O nowych czterech kołach mawia się, że tracą na wartość już w momencie podpisania umowy kupna sprzedaży. Przy niektórych modelach zdarzało się, że w ciągu pierwszych trzech lat traciły w stosunku do swojej wyjściowej ceny nawet 50 proc. Czy tak będzie nadal? Mamy wreszcie pierwszą dobrą wiadomość. Zdaniem ekspertów rynku samochodowego wartości rezydualne, czyli kwoty odsprzedaży aut, będą rosły. Oznacza to, że samochód kupiony w tym roku niekoniecznie za trzy lata straci drastycznie na wycenie, jak to się zdarzało w minionych latach. Wyśrubowane normy, które dotyczące emisji spalin w największym stopniu wpływają na segment fajnych i lubianych aut. Chodzi o nowe najtańsze samochody. Część modeli z tego segmentu być może zniknie niebawem z rynku, część z kolei podrożeje i to powyżej średniej rynkowej. W zasadzie takie tendencje już są widoczne na rynku. Dlaczego tak się dzieje? Tanie marki plus relatywnie wysokie kary za przekroczone normy emisyjne oznaczają większa podwyżkę. Wymiana napędu też wywinduje cenę tanich marek do góry. Czasy, kiedy małe napędy oznaczały niską stawkę za auto, odchodzą do przeszłości. Poniżej prezentujemy najtańsze nowe samochody w wybranych segmentach na podstawie przeglądu dostępnych ofert dealerskich. Już na pierwszy rzut oka widać, że najniższe ceny dotyczą bardzo podstawowych wariantów danych modeli. Najtańsze nowe samochody: Dacia Logan – model z silnikiem benzynowym o mocy 75 KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 32 900 złotych w salonach dealerskich tej marki. Mitsubishi Space Star – model z silnikiem benzynowym o mocy 71KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 38 990 złotych w salonach tej marki. Kia Picanto – model z silnikiem benzynowym o mocy 67KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 39 990 złotych w salonach tej marki. Najtańsze SUV-y/Crossovery Dacia Duster – model z silnikiem benzynowym o mocy 90KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 48 900 złotych w salonach tej marki. Kia Stonic – model z silnikiem benzynowym o mocy 84KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 62 990 złotych w salonach tej marki. SsangYong Tivoli – model z silnikiem benzynowym o mocy 128KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 64 200 złotych w salonach tej marki. Najtańsze kombi Skoda Fabia – model z silnikiem benzynowym o mocy 60KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 51 800 złotych w salonach tej marki. Kia Ceed – model z silnikiem benzynowym o mocy 100KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 67 990 złotych w salonach tej marki. Fiat Tipo – model z silnikiem benzynowym o mocy 95KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 55 700 złotych w salonach tej marki. Najtańsze nowe samochody hybrydowe: Fiat Panda – model z napędem hybrydowym (silnik benzynowy oraz silnik elektryczny) o mocy 70KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 46200 złotych w salonach tej marki. Fiat 500 – model z napędem hybrydowym (silnik benzynowy oraz silnik elektryczny) o mocy 70KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 52 000 złotych w salonach tej marki. Suzuki Swift – model z napędem hybrydowym (silnik benzynowy oraz silnik elektryczny) o mocy 83KM i manualną skrzynią biegów. Można go kupić od 54 500 złotych w salonach tej marki Najtańsze auta elektryczne: Smart Fortwo – model z silnikiem elektrycznym o mocy 82KM i bezstopniową automatyczną skrzynią biegów. Można go kupić od 96 900 złotych w salonach tej marki. Volkswagen e-up! – model w wersji z jednostką napędową 0,0, hatchback, z silnikiem elektrycznym o mocy 83KM i automatyczną skrzynię biegów. Można go kupić od 97 990 złotych w salonach tej marki. Smart Forfour – model z silnikiem elektrycznym o mocy 82KM i bezstopniową automatyczną skrzynią biegów. Można go kupić od 98 400 złotych w salonach ten marki. Cena wyjściowa to nie wszystko Sam zakup nowego auta to dopiero początek kosztów. I nie chodzi nam o opłaty za dodatkowe wyposażenie, ale o koszty utrzymania. Jest w tym temacie jedna dobra wiadomość. Wbrew pozorom w dłuższej perspektywie utrzymanie nowego auta może być tańsze niż używanego. Jak to możliwe? Po pierwsze przeglądy. Robi się je dopiero po 3 latach, a potem po dwóch, zanim wejdziemy w cykl roczny (więcej o przeglądach technicznych możecie przeczytać w naszym tekście tutaj ). Po drugie, mniej wydamy na paliwo i płyny eksploatacyjne. Nowe auto to nowa technologia, a więc mniejsze spalenie, niezużyte podzespoły i niższe zużycie płynów. Po trzecie, nowe auta są bezproblemowe jeśli chodzi o niespodziewane naprawy. Nie musimy się obawiać awarii z powodu zużycia naszych czterech kółek czy ukrytych wad. A jeśli z nawet trafi się nam awaria, to przynajmniej przez dwa lata nie interesują nas jej koszty. Nawet najtańsze nowe samochody są przecież na gwarancji, minimum 2-letniej. Kosztem, którego się nie ominie, jest ubezpieczenie samochodu. Praktycznie każdy, kto kupuje nowe auto, od razu decyduje się na polisę OC. Wiadomo, jest obowiązkowa. Na tym jednak nie koniec, bo wielu z nas wybiera ubezpieczenie pakietowe, które zawiera też polisę AC, assistance i NNW. Za ubezpieczeniem warto rozejrzeć się jeszcze przed kupnem nowego auta. Szczególne jeśli mówimy o OC. Bez tej polisy nawet po zakupie samochodu nie wyjedziesz przecież z salonu. PODSUMOWANIE: W 2022 roku nowe samochody znowu podrożeją. Średnio o 10 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Najtańsze nowe samochody prawdopodobnie zdrożeją najbardziej. W ich przypadku zwyżka cen może średnio osiągnąć nawet 20 proc. Utrzymujący się od kilku lat sukcesywny wzrost cen nowych samochodów wynika z nowych regulacji unijnych, które wprowadzają wyśrubowane limity spalin CO2 i spalin EURO 6d oraz nowe wymogi w zakresie bezpieczeństwa, co przekłada się na nowe, obowiązkowe elementy w wyposażeniu samochodów. Najpopularniejsze marki w Polsce, takie jak Skoda Octavia i Fabia, Toyota Yaris i VW Golf zdrożały w ciągu 5 lat średnio o 30 proc. Podwyżki nie omijają też segmentu aut używanych. Szacuje się, że w tym roku ich ceny pójdą w górę średnio aż o 15 proc.
Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 26 984 ogłoszenia Znaleziono 26 984 ogłoszenia Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! Citroën C8 Rodzinne auto Samochody osobowe » Citroen 12 600 zł Do negocjacji Poznań, Stare Miasto dzisiaj 11:40 Toyota avensis gaz FAKTURA VAT Samochody osobowe » Toyota 13 000 zł Warszawa, Białołęka dzisiaj 11:39 AUDI A4 B7 Avant 2,0 Mpi Benzyna Samochody osobowe » Audi 19 500 zł Do negocjacji Ryki dzisiaj 11:38 Citroën C3 Picasso Do sprzedania Citroen C3 Picasso benzynka Samochody osobowe » Citroen 16 900 zł Do negocjacji Staszów dzisiaj 11:38 Volkswagen Golf Tdi 105km Tour Idealny Stan Bezwypadkowy Samochody osobowe » Volkswagen 16 999 zł Łomża dzisiaj 11:38 Mercedes-Benz Klasa E 183PS AVANTGARDE / Absolutnie Perfekcyjna Igła - AUTO BIJAK Samochody osobowe » Mercedes-Benz 55 900 zł Kłodzko dzisiaj 11:38 Toyota Celica VVTi 143KM Manual Klima Szwajcaria Samochody osobowe » Toyota 20 900 zł Do negocjacji Lublin dzisiaj 11:38 Audi 80 Piękna UNIKAT 99 tys. przebiegu AUTOMAT Samochody osobowe » Audi 14 999 zł Pawłowo dzisiaj 11:37 Audi a3 Przebieg 122 tys Samochody osobowe » Audi 30 500 zł Do negocjacji Słubice dzisiaj 11:37 Audi 80 Samochody osobowe » Audi 9 950 zł Do negocjacji Mińsk Mazowiecki dzisiaj 11:37 Meriva 8V 1szy lakier OC 2023 KLIMATYZACJA Hak Opel ZAMIANA mozliw Samochody osobowe » Opel 5 600 zł Bydgoszcz dzisiaj 11:36 Ford kuga Samochody osobowe » Ford 45 900 zł Do negocjacji Chocznia dzisiaj 11:36 Citroen c5 hdi 140hp. Samochody osobowe » Citroen 20 500 zł Do negocjacji Łódź, Śródmieście dzisiaj 11:36 Opel Astra Benzyna Alufelgi Klimatyzacja Tempomat Kredyt Opłacony Samochody osobowe » Opel 13 900 zł Do negocjacji Kutno dzisiaj 11:36 Land Rover Range Rover Range Rover L405 Autobiography Samochody osobowe » Land Rover 239 000 zł Do negocjacji Gdańsk, Osowa dzisiaj 11:35 Chrysler PT Cruiser Chlyster PT Cruiser w bardzo dobrym stanie Samochody osobowe » Chrysler 8 200 zł Do negocjacji Chałupy dzisiaj 11:35 Opel Vectra Benzyna 125KM-2005r-93 fotele-PDC Samochody osobowe » Opel 14 950 zł Do negocjacji Łask dzisiaj 11:35 Opel Insignia Opel Insignia CDTI Executive Cosmo Samochody osobowe » Opel 43 000 zł Warszawa, Wola dzisiaj 11:35 Nissan Murano Cabrio benzyna+LPG, 4x4 stałe, 256km Samochody osobowe » Nissan 56 000 zł Do negocjacji Jawor dzisiaj 11:34 Volvo V90 Volvo V90 Cross Country D4 AWD Faktura VAT 23% Salon Polska Cesja Samochody osobowe » Volvo 229 900 zł Do negocjacji Rumia dzisiaj 11:34 Opel Vectra Opłacona 2007 r 1,8 ben 140 Ps Śliczna Przebieg 157 tys km Oryginał Samochody osobowe » Opel 15 900 zł Do negocjacji Tomaszów Lubelski dzisiaj 11:33 Opel Vectra Opłacona 2007 r 1,8 ben 140 Ps Śliczna Przebieg 157 tys km Oryginał Samochody osobowe » Opel 15 900 zł Do negocjacji Tomaszów Lubelski dzisiaj 11:33 Ford Mondeo Benzyna Mk 4 Titanium /Opłacony Samochody osobowe » Ford 24 500 zł Do negocjacji Nowogród dzisiaj 11:33 Peugeot 508 2,0Hdi 140Koni Panorama Nawigacja Zarejestrowany Długie Opłaty Samochody osobowe » Peugeot 31 900 zł Przasnysz dzisiaj 11:33 Audi A3 S-Line 2011 A3 8P Sportback 5D TDI CR 140 KM Manual XenonLED Samochody osobowe » Audi 35 900 zł Stadła dzisiaj 11:33 Peugeot 3008 GT PACK 1,5 BLUEHDI 130KM EAT8 black pack / dostępny od ręki Samochody osobowe » Peugeot 214 600 zł Łódź, Bałuty dzisiaj 11:32 Opel Astra Astra K LED AGR Masaż Kamera Wentyl Klima 2x Koła Park/Go Samochody osobowe » Opel 73 900 zł Do negocjacji Łódź, Widzew dzisiaj 11:32 Volkswagen Passat Polska^100%ASO Volkswagen#Pierwszy Włascicieł Samochody osobowe » Volkswagen 79 850 zł Do negocjacji Cieszyn dzisiaj 11:32 Peugeot 508 Peugeot 508 sedan 2011 Duża Navi Samochody osobowe » Peugeot 21 500 zł Włocławek dzisiaj 11:31 Honda Prelude HONDA PRELUDE automat z Holandii Samochody osobowe » Honda 9 999 zł Poraj dzisiaj 11:30 Ford Galaxy Gord Galaxy tdci wersja Ghia Samochody osobowe » Ford 17 900 zł Do negocjacji Syców dzisiaj 11:29 Ford Galaxy Gord Galaxy tdci wersja Ghia Samochody osobowe » Ford 17 900 zł Do negocjacji Syców dzisiaj 11:29 Mitsubishi ASX 150KM Xenon Kamera cofania Grzane fotele Tempomat Klima Samochody osobowe » Mitsubishi 53 900 zł Do negocjacji Radom dzisiaj 11:29 Skoda Superb Skoda Superb FSI Samochody osobowe » Skoda 45 000 zł Do negocjacji Gdów dzisiaj 11:29 Jeep Cherokee Samochody osobowe » Jeep 33 900 zł Bydgoszcz dzisiaj 11:29 Skoda Scala TSI Ambition , krajowy, bezwypadkowy, faktura VAT 23% Samochody osobowe » Skoda 81 900 zł Międzyrzecze Górne dzisiaj 11:29 Mercedes-Benz Klasa E Mercedes E w211 komresor Samochody osobowe » Mercedes-Benz 22 500 zł Do negocjacji Gdynia, Obłuże dzisiaj 11:29 BMW Seria 3 BMW 330i XDrive G20 Samochody osobowe » BMW 180 000 zł Do negocjacji Hrubieszów dzisiaj 11:29 Audi A4 Benzyna 130KM Bardzo ładna sprowadzona z Niemiec Samochody osobowe » Audi 16 900 zł Lidzbark Warmiński dzisiaj 11:29
dobry samochód do 80 tys